Dziś – z dwudniowym opóźnieniem – publikuję czwarte kazanie pasyjne rzeszowskiego księdza Tomasza Blicharza. Podobnie jak poprzednio jest to stenogram kazania. Zachęcam oczywiście do przeczytania poprzednich kazań: pierwszego, drugiego i trzeciego.

--------------------

Z Ewangelii według Świętego Łukasza:

Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym? Przyprowadzono też dwóch innych - złoczyńców, aby ich z Nim stracić (Łk 23, 26-32).

Przytoczony fragment Ewangelii, w naszych rozważaniach prowadzi nas do kolejnego przystanku, którym będzie rozważenie tajemnicy drogi krzyżowej Chrystusa. Oto z tygodnia na tydzień podążamy dalej. Dziś chcemy z Jezusem przejść czternaście stacji, dziś chcemy z Jezusem pójść drogą krzyżową. Ewangeliści na temat drogi krzyżowej Jezusa mówią bardzo mało. Tylko przytoczony tekst z Ewangelii świętego Łukasza opisuje jej spory fragment. Pozostali trzej ewangeliści zatrzymują się przy opisie drogi krzyżowej tylko i wyłącznie przy tym, że Jezus wyszedł, Szymon pomógł mu nieść krzyż i Jezus doszedł. Ciekawe jest to, że w Biblii nie ma tak wyraźnie opisanych stacji drogi krzyżowej – tylko niektóre stacje, jak słyszeliśmy, znajdujemy na kartach tej świętej Księgi. W całym opisie Męki Chrystusa nie ma ani jednego słowa o upadkach Chrystusa, nie ma ani jednego słowa o spotkaniu z Matką, w opisanych przez ewangelistów scenach nie ma ani jednego słowa o spotkaniu Jezusa z Weroniką.

Tak ważne i wzruszające stacje, zostały nam dodane przez Tradycję. Ewentualnie kolejnym źródłem stacji drogi krzyżowej było to, ze pośrednio można się domyślać, że pewne stacje miały miejsce. Bo skoro ewangeliści nie opisują całego momentu, to tak czy inaczej Chrystus musiał wziąć na swoje ramiona krzyż. Skoro Ewangelista Jan opisuje cudowną scenę pod krzyżem, gdzie stoi Jan i Matka Jezusa, zapewne Chrystus z Matką w czasie drogi krzyżowej się spotkał. Tak samo ewangeliści nie skupiają się na tym, że Jezus upadał, ale bez wątpienia dźwigając tak ciężki krzyż, mógł Chrystus padać z wycięczenia. Ostatnie stacje dotyczące obnażenia, przybicia do krzyża, śmierci Jezusa są opisane przez Ewangelistów.